ITM Cup czas zacząć
30.07.2010
We czwartek wystartował ITM Cup. Cóż to za rozgrywki? Znany wszystkim dobrze Air New Zealand Cup tylko po zmianie sponsora, a więc najlepsze drużyny Nowej Zelandii walczące o mistrzostwo kraju.
Rozgrywki w tym roku zmieniają swój wygląd co może sprawić, że staną się niezwykle ciekawe i pikielnie zacięte. Z 14 drużyn tylko 7 pozostaniem w Premiership podczas gdy pozostałe 7 utworzy Championship. Pomiędzy ligami będą oczywiście rotacje i baraże. Całość ma podnieść poziom i atrakcyjność rozgrywek, które w ostatnich latach straciły trochę na prestiżu i zainteresowaniu ze strony kibiców.
Tytułu bronią w tym roku rugbiści Canterbury, którzy triumfowali w dwóch ostatnich edycjach. Pomimo braku aż ośmiu zawodników oddanych do All Blacks, Czerwono-czarni nadal prezentują się niezwykle solidnie. W ich składzie wystąpią między innymi kapitan George Whitelock oraz byli reprezentanci kraju Andy Ellis, Wyatt Crocket i Isaac Ross, a także liczni zawodnicy Crusaders: Ryan Crotty, Robbie Furean, Sean Maitland, czy Colin Slade. Wszyscy czekają również na pierwszy występ Sonny Bill Williams'a, który ma wzmocnić i tak już imponującą formację ataku.

Głównym oponentem Canterbury powinni być rugbiści Wellington, którzy w przeciągu ostatni siedmiu lat, aż sześć razy byli w finale rozgrywek, ale ostatnie mistrzostwo wywalczyli w 2000 r. Wystarczy wspomnieć takich zawodników, jak Rodney So’oialo, Neemia Tialata i Hosea Gear, żeby wiedzieć, iż tego zespołu nie można lekceważyć.
Tegoroczne rozgrywki składają się z 13 kolejek, w których każda drużyna rozegra jedno spotkanie z każdym z przeciwników. Cztery najlepsze zagrają w półfinałach na zasadzie pierwszy z czawartym, drugi z trzecim, a 5 listopada zwycięzcy tych spotkań zmierzą się w wielkim finale.
W czwartek na inaugurację rozgrywek na boisku w New Plymouth spotkali się rugbiści Taranaki (nazwa od wulkanu wznoszącego się nad miastem) i Northland. Nieoczekiwanie z tarczą z boiska schodzili goście, którzy odnieśli pierwsze w tym roku, niezwykle cenne zwycięstwo 26:19. Goście ukarali nieporadność Taranaki, zdobywając aż trzy przyłożenia po przechwytach.
Tekst: Kajetan Cyganik (RugbyPolska.pl)